Cynazyjskie psy gończe z Referatu Zwalczania Zgromadzeń Zakazanych oraz Święte Oficjum mają pełne ręce roboty. Odnaleziono niebywale niebezpieczną heretycką księgę. Jest kaligrafowana ręcznie w języku starodoryjskim, ale szczegółowe analizy lingwistyczne wykazały, że ojczystym językiem autora jest Bel Tar. I to nie ten plugawy, skażony dialekt, którym posługują się czarnoksiężnicy uczący się go z setki razy przepisywanej kopii czarodziejskiej księgi, ale żywy Bel Tar, taki, jakim posługują się elfy. Niektórzy śledczy sądzą nawet, że autorem jest prawdziwy elf. Jeśli tak jest, jest to najdziwniejsza księga na świecie, bo autor dysponuje szczegółową wiedzą na temat Dominium, co z kolei prowadzi do podejrzenia, że Dominium jest od wielu lat obserwowane przez wywiadowców Valdoru...
Księga napisana jest w przewrotny sposób i podważa podstawowe dogmaty wiary. Mówi ona, że wszystko w co wierzymy jest fałszem. W skrócie wywód przedstawia się następująco: dawno, dawno temu istniały dwa bóstwa – Dobra i Zła. Dobro stworzyło Rozum a wraz z nim Elfy, Krasnoludy, Orków i Ludzi. Żyli oni w harmonii ze światem wyznając, pod różnymi imionami Siłę, która je stworzyła i wielbiąc ją, Ona zaś odwdzięczała im się obdarzając ich nadzwyczajnymi zdolnościami – Magią. Bóstwo Zła patrzyło na to wszystko z zazdrością. Wszystko co dobre i szlachetne – cieszyło Dobrego Boga, natomiast Śmierć, Cierpienie i Rozpacz przydawało siły Złemu.
Pewnego dnia Zły uknuł perfidny spisek. Postanowił poróżnić Braci w Rozumie. Zaczął przekonywać ludzi, że są lepsi od elfów, krasnoludów i orków. Że magia jest zła i powinni się jej wyrzec. Wymyślił coś co nigdy nie istniało – duszę i ogłosił, że tylko ludzie ją mają. Wreszcie nazwał Dobrego Boga - Kusicielem, a sobie nadał imię pełne pychy i próżności – Jedyny. Tak rozpoczęła się bratobójcza wojna pomiędzy Rozumnymi, która trwa do dziś stanowiąc niewyczerpane źródło Cierpienia, Męki, Rozpaczy. Tak powstał Kościół, który jest opresyjną organizacją utrzymującą ludzi w Kłamstwie. Ale jest iskierka nadziei. Trzeba zaprzestać krwawej waśni, pojednać się z Braćmi w Rozumie, odrzucić fałsz Jedynego. Wtedy harmonia znowu wróci do serc i do świata.
Końcowy, ostatni rozdział woluminu ma charakter osobliwego proroctwa i napisany jest sugestywnym poetycko – wizjonerskim stylem oraz nasycony licznymi, często niezrozumiałymi symbolami. Można go interpretować różnorako. Jedna z interpretacji mówi, że nadejdzie dzień, w którym pojawi się Wybawiciel zwany Sevira-Thannen (w języku Bel Tar znaczy to „Pojednawca”) który doprowadzi do pogodzenia się zwaśnionych Braci i wyzwolenia z więzów Jedynego.
Pojmujesz już Panie przewrotność księgi? Czarne nazywa białym i na odwrót. W dodatku robi to w bardzo sugestywny sposób...
Księga przybyła statkiem prawdopodobnie z Kary lub Agarii. Z całą pewnością do Cynazji trafiły trzy egzemplarze, każdy kopiowany ręcznie. Jeden przechwyciła Inkwizycja, drugi – Referat Zwalczania Zgromadzeń Zakazanych, trzeciego jeszcze nie znaleziono... A trzeba się spieszyć, bo gdy trafi do którejś z tajnych drukarni jego plugawa treść może być łatwo rozpowszechniona zarażając wiele słabych umysłów i zwodząc wiele dusz.
Kto jest autorem księgi? Czy jest to rzeczywiście elf? Czy Valdor obserwuje z ukrycia Dominium? Czy ma w tym jakichś sojuszników? A może księga jest po prostu tłumaczona z Bel Tar? Tylko skąd w Valdorze wiedza o Jedynym i Kościele? Dlaczego księga pisana jest ręcznie a nie drukowana? Gdzie jest trzeci egzemplarz? Na te pytania znajdą być może odpowiedź Twoi Gracze.
Koval

